Skocz do zawartości
Paweł P.

IBC - dodatkowa opłata, za przekroczony transfer

Polecane posty

Szanowni Państwo. W nietypowy sposób, ale lepszego na szybko nie znajduję a potrzebuję informację zwrotną. Właśnie otrzymałem fakturę od firmy ibc.pl, za przekroczenie limitu transferu danych o 5Gb. W firmie tej hostuję serwery i ruch na stronach www ponoć przekroczył limit o 5Gb. Rozmawiałem z firmą i swoją decyzję opierają na regulaminie. Przeglądając regulamin mam wrażenie że uległ on zmianie od momentu kiedy zostałem ich Klientem (już dobrych wiele lat). Ale tą kwestię wyjaśniam czekając na dostarczenie wersji, która mnie obowiązuje. Mam tylko pytanie. Firma nie blokuje i nie ma w ogóle takiej opcji / możliwości blokowania transferu w momencie gdy zostaje on przekroczony. Również nie informuje wcześniej np. mailem o tym, że taki limit jest już bliski. Monitorowanie tego zrzuca na Klienta. Wygląda więc na to, że jako Klient nie mam żadnej możliwości nie zapłacić za przekroczony limit, a w przypadku gdy moja strona stanie się bardzo popularna, może się okazać, że zapłacę bardzo dużą fakturę. Czy takie podejście firmy jest zgodne z regulacjami, dobrą praktyką, jakąś etyką? Czy są jakieś regulacje europejskie, które nie pozwalają wystawiać faktur na coś, na co sam Klient nie ma przecież wpływu (tego jaki ruch wygenerują jego strony www). Wszystkie inne firmy hostingowe jakie znam blokują automatycznie transfer i dopiero uwalniają go za opłatą, a więc za zgodą klienta. Dziękuję, za każdą merytoryczną odpowiedź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zazwyczaj jeżeli transfer został przekroczony to blokowało mojego usera w directadmin lub cpanel.

  • Upvote 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie oceniam, nie popieram, ani nie neguje tego co opisałeś. Ale tak z drugiej strony pomyśl, że firma hostignowa też ponosi koszty z tytułu większego obciążenia serwera i łącza jak Twoje konto generuje większy ruch.

 

Nie sądzę żeby były jakiekolwiek regulacje poza umową (regulaminem) na który się zgodziłeś podczas rejestracji usługi i potem pewnie na jego zmiany po drodze. Także to jest kwestia dogadania klienta z firmą. Ty wolisz żeby Ci zablokowali stronę, a inny woli zapłacić więcej, ale chce mieć koniecznie usługę utrzymaną online. Nie ma to nic wspólnego z etyką, bo to zależy od potrzeb. Być może jest jakiś limit przekroczenia powyżej którego nakładana jest blokada.

 

Podobnie działają operatorzy telekomunikacyjni. Jak masz abonament i dużo wygadasz to naturalne jest, że masz większą fakturę, ale do pewnego momentu. Jak kwota osiąganie, strzelam, 1500 zł to rozmowy wychodzące zostaną zablokowane.

  • Upvote 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pozostaje też kwestia prawidłowości zliczania transferu. Nigdy nie wiesz czy przypadkiem nie jest zawyżany tym bardziej, że usługodawca w Twoim przypadku ma z tego dodatkowy bonus. Pozostaje wtedy jedynie analiza logów serwera WWW i zliczanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

 

Czy są jakieś regulacje europejskie, które nie pozwalają wystawiać faktur na coś, na co sam Klient nie ma przecież wpływu (tego jaki ruch wygenerują jego strony www). Wszystkie inne firmy hostingowe jakie znam blokują automatycznie transfer i dopiero uwalniają go za opłatą, a więc za zgodą klienta. Dziękuję, za każdą merytoryczną odpowiedź.

Nie ma takich regulacji. Najlepiej po prostu... wybrać firmę, która jawnie deklaruje, że blokuje usługi w momencie przekroczenia transferu. Z drugiej strony jednak, to zaślepka mówiąca w zasadzie, że "strona zablokowana bo właściciel skąpi na hostingu" w dzisiejszych czasach spowoduje tyle, że potencjalny klient pójdzie gdzieś indziej, więc nie wiem, czy to dobra droga...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krzysiek1991

Przeglądając regulamin mam wrażenie że uległ on zmianie od momentu kiedy zostałem ich Klientem (już dobrych wiele lat). Ale tą kwestię wyjaśniam czekając na dostarczenie wersji, która mnie obowiązuje.

 

Nauczony doświadczeniem wątpliwej współpracy z rodzimymi "Januszami biznesu" w kilku branżach nauczyłem się w przypadku usług pobierać regulamin jaki jest na czas zawierania usługi. 99% firm posiada to w pliku pdf więc na przyszłość pobieraj sobie bo masz potem porównanie.

Hosting to nie konto społecznościowe że firma może sobie dowolnie zmieniać regulamin a ty masz obowiązek nie logować się jak się nie zgadzasz. Jeżeli firma zmienia w trakcie trwania regulamin, który zmienia zasady zawartej umowy masz prawo zerwać umowę a firma ma obowiązek zwrócić Ci resztę za nie wykorzystany czas.

Niestety jeszcze mała ilość Polaków zna swoje prawa, zwłaszcza w zakresie korzystania z usług nie będących typowymi towarami, co skwapliwie wykorzystuje część przedsiębiorców.

  • Upvote 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli relacja jest b2b to żadne prawa konsumenckie nie obowiązują. Zresztą osobiście jestem za tym żeby ludzie zwyczajnie czytali umowy i podejmowali wybory świadomie, a nie potem płakali, bo czegoś nie wiedzieli. Wszystkie prawa konsumenckie oduczają myślenia, bo ludzie naiwnie myślą, że państwo ich ochroni. Ale to już temat na inną dyskusję.

 

Paweł P. napisał, że jest z firmą wiele lat, więc pytanie jak traktować odnowienie usługi? Czy jako nową umowę gdzie zatwierdza się od nowa regulaminy jak jest np. w Arubie czy tylko odnowienie z warunkami obowiązującymi z czasów rejestracji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie oceniam, nie popieram, ani nie neguje tego co opisałeś. Ale tak z drugiej strony pomyśl, że firma hostignowa też ponosi koszty z tytułu większego obciążenia serwera i łącza jak Twoje konto generuje większy ruch.

 

Nie sądzę żeby były jakiekolwiek regulacje poza umową (regulaminem) na który się zgodziłeś podczas rejestracji usługi i potem pewnie na jego zmiany po drodze. Także to jest kwestia dogadania klienta z firmą. Ty wolisz żeby Ci zablokowali stronę, a inny woli zapłacić więcej, ale chce mieć koniecznie usługę utrzymaną online. Nie ma to nic wspólnego z etyką, bo to zależy od potrzeb. Być może jest jakiś limit przekroczenia powyżej którego nakładana jest blokada.

 

Podobnie działają operatorzy telekomunikacyjni. Jak masz abonament i dużo wygadasz to naturalne jest, że masz większą fakturę, ale do pewnego momentu. Jak kwota osiąganie, strzelam, 1500 zł to rozmowy wychodzące zostaną zablokowane.

Witaj. Dziękuję za odpowiedź. Oczywiście masz rację, tylko pamiętaj, że na wygenerowanie ruch ja nie mam żadnego wpływu jak w telefonie. Jeżeli ktoś mi zrobi darmową reklamę i zareklamuje serwis w wiadomościach, to może się okazać, że wygeneruję ruch za kilkaset tysięcy. Niestaty Klient o takich rzeczach powinien być informowany wczesniej. Nie zgodzę się też z Tobą, że Operator ponosi dodatkowe koszty. Bo jeżeli nigdy wcześniej nie przekraczałem limitu i Operator nie zwracał mi nadpłaconej kwoty, a niezuzyty transfer nie przechodził na następny miesiąc to dlaczego jak raz go przekroczyłem musze od razu płacić?

Nie ma takich regulacji. Najlepiej po prostu... wybrać firmę, która jawnie deklaruje, że blokuje usługi w momencie przekroczenia transferu. Z drugiej strony jednak, to zaślepka mówiąca w zasadzie, że "strona zablokowana bo właściciel skąpi na hostingu" w dzisiejszych czasach spowoduje tyle, że potencjalny klient pójdzie gdzieś indziej, więc nie wiem, czy to dobra droga...

 

Masz oczywiście rację. Jednak to chyba Klient o tym powinien decydować. W IBC jako Klient nie mogę nawet o to zawnioskować, bo nie ma takiej opcji :).

 

Nauczony doświadczeniem wątpliwej współpracy z rodzimymi "Januszami biznesu" w kilku branżach nauczyłem się w przypadku usług pobierać regulamin jaki jest na czas zawierania usługi. 99% firm posiada to w pliku pdf więc na przyszłość pobieraj sobie bo masz potem porównanie.

Hosting to nie konto społecznościowe że firma może sobie dowolnie zmieniać regulamin a ty masz obowiązek nie logować się jak się nie zgadzasz. Jeżeli firma zmienia w trakcie trwania regulamin, który zmienia zasady zawartej umowy masz prawo zerwać umowę a firma ma obowiązek zwrócić Ci resztę za nie wykorzystany czas.

Niestety jeszcze mała ilość Polaków zna swoje prawa, zwłaszcza w zakresie korzystania z usług nie będących typowymi towarami, co skwapliwie wykorzystuje część przedsiębiorców.

Dzięki. Tez tak uważam. Rozmawiałem już z kilkoma "decydującymi" w Państwie osobami i mi powiedzieli, że w takim przypadku powinienem zgłosić prośbę do sądu o zabezpieczenie działania usług i wystąpić na drogę sądową. Nie może być tak, że firma robi sobie co chce nie uwzględniając potrzeb Klienta. Dodam to co napisałem na innej grupie, a co może Wam trochę wyjaśnić sytuację.

 

"

Hostuję swoje domeny w firmie IBC.pl. 28.07 dostałem fakturę od IBC, że przekroczyłem transfer o 5Gb i muszę dokonać opłaty dodatkowej. Po mojej interwencji dowiedziałem się, że dotyczy to całego miesiąca Lipiec. Niestety ani domyślnie ani na życzenie firma nie blokuje transferu po przekroczeniu jego limitu (jak to robią wszystkie inne firmy hostingowe. Jednocześnie też dostałem propozycję przejścia na 3 krotnie wyższy pakiet w zamian za anulowanie opłaty.
Najprawdopodobniej z tego rozwiązania bym skorzystał gdyby nie fakt, że od samego początku firma zaczęła mnie traktować bardzo źle. Do tej pory nie potrafili mi wskazać wersji regulaminu która mnie obowiązuje oraz cennika, którego akceptowałem. Firma do samej faktury podeszła nierzetelnie bo na fakturze wskazują przekroczenie o 5Gb, a statystyki (co później potwierdzają w emailach) przekroczyły 9Gb. Mogę się założyć, że narzędzie do monitorowania transferu w żaden sposób nie jest certyfikowane i dostęp bezpośredni ma do niego administrator i w każdej chwili może je modyfikować.
W krótkich słowach mogę powiedzieć, że firma zaczęła mnie traktować tak, jakbym nie był ich Klientem, abym miał się odczepić bo oni zawsze mają rację i w ogóle czego chcę. Jak nie zapłacę to mi wyłączą usługi. Żadnej chęci porozumienia i chęci udzielenia wyjaśnień poza dokonaniem opłat. A jak się nie podoba ma iść do prokuratury. Ponieważ nie podoba mi się takie traktowanie wieloletniego klienta, a sam fakt wystawienia faktury i tak brzmiącego regulaminu uważam, za próbę wyłudzania pieniędzy (bo jak wykorzystuje tylko 2Gb, to nieużyty transfer się nie przenosi, a raz przekroczę limit to już płacę) dlatego właśnie chciałbym Was zapytać co w takiej sytuacji można zrobić. Czy pozostaje tylko zapłata za fakturę i przeniesienie się do innego dostawcy, czy może szybka prośba do sądu o zabezpieczenia działania usługi i sprawa sądowa? Dziękuję za każdą odpowiedź. :(

"

Jeśli relacja jest b2b to żadne prawa konsumenckie nie obowiązują. Zresztą osobiście jestem za tym żeby ludzie zwyczajnie czytali umowy i podejmowali wybory świadomie, a nie potem płakali, bo czegoś nie wiedzieli. Wszystkie prawa konsumenckie oduczają myślenia, bo ludzie naiwnie myślą, że państwo ich ochroni. Ale to już temat na inną dyskusję.

 

Paweł P. napisał, że jest z firmą wiele lat, więc pytanie jak traktować odnowienie usługi? Czy jako nową umowę gdzie zatwierdza się od nowa regulaminy jak jest np. w Arubie czy tylko odnowienie z warunkami obowiązującymi z czasów rejestracji.

 

Rozumiem, że przekroczenie mogło się zdażyć. Akurat się zdażyło, bo zgrywałem duże ilości backupu wszystkich swoich stron. Więc wszystko było generowane na mój adres IP. I jeszcze nawet bym zapłacił, gdyby nie fakt, że już podczas pierwszej mojej rozmowy telefonicznej z prośbą o wyjaśnienia zostałem potraktowany nie jak Klient którego się słucha i pomaga, tylko jako osoba, która niczego nie wie i na pewno nie ma racji i czego ja w ogóle chce.

 

A podczas analizy zauważyłem wiele nieprawidłowości, która podważa rzetelność wystawienia takiej faktury. Bo jak można w lipcu wystawić fakturę za lipiec (przekroczenie transferu) i nie poinformować o niej emailem (czyli transfer dalej się generował) a zawsze dostawialiśmy faktury mailem. Dodatkowo administrator pewnie ma pełne uprawnienia do logów i może je modyfikować.

 

Tu już nie chodzi o pieniądze tylko o rzetelność podejścia i chęci załatwienia sprawy polubownie z Klientem oraz to w jakiej sytuacji stawia się Klienta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pokuć

Wniosek z tego co autor nam w temacie przedstawia - jeżeli w ofercie czy to na stronie głównej (skrócona), czy w pełnej specyfikacji, czy w regulaminie nie ma określonego dokładnie - najlepiej na chłopski prosty rozum żeby każdy zrozumiał - na jakiej zasadzie rozliczany jest transfer i co się dzieje po jego przekroczeniu to najlepiej uderzyć do pomocy technicznej - od razu jest sprawdzenie po jakim czasie odpisują i na jakim poziomie - albo szukanie innej firmy.

 

Z hostingami mam do czynienia od... 13 lat? Tak, tyle będzie w październiku. Przez te lata korzystałem z usług wielu firm, niemal wszystkie udzielają się tutaj na forum. Przy wyborze oferty pod moje strony i pod strony moich użytkowników kierowałem się również tym w jaki sposób jest rozliczany transfer. Szczególną uwagę zwracałem na to czy istnieje możliwość zużycia ROCZNEGO przydziału transferu w krótszym okresie, powiedzmy w 6 czy 10 miesięcy. Jeżeli tak to szukałem innej oferty.

 

Najlepiej szukać firmy która albo blokuje strony do pierwszego albo która po przekroczeniu jakiegoś limitu - zazwyczaj 5TB - ogranicza prędkość łącza. Wtedy unikniesz nieprzyjemnych sytuacji kiedy to otrzymasz dodatkową fakturę za to i tamto.

  • Upvote 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wniosek z tego co autor nam w temacie przedstawia - jeżeli w ofercie czy to na stronie głównej (skrócona), czy w pełnej specyfikacji, czy w regulaminie nie ma określonego dokładnie - najlepiej na chłopski prosty rozum żeby każdy zrozumiał - na jakiej zasadzie rozliczany jest transfer i co się dzieje po jego przekroczeniu to najlepiej uderzyć do pomocy technicznej - od razu jest sprawdzenie po jakim czasie odpisują i na jakim poziomie - albo szukanie innej firmy.

 

Z hostingami mam do czynienia od... 13 lat? Tak, tyle będzie w październiku. Przez te lata korzystałem z usług wielu firm, niemal wszystkie udzielają się tutaj na forum. Przy wyborze oferty pod moje strony i pod strony moich użytkowników kierowałem się również tym w jaki sposób jest rozliczany transfer. Szczególną uwagę zwracałem na to czy istnieje możliwość zużycia ROCZNEGO przydziału transferu w krótszym okresie, powiedzmy w 6 czy 10 miesięcy. Jeżeli tak to szukałem innej oferty.

 

Najlepiej szukać firmy która albo blokuje strony do pierwszego albo która po przekroczeniu jakiegoś limitu - zazwyczaj 5TB - ogranicza prędkość łącza. Wtedy unikniesz nieprzyjemnych sytuacji kiedy to otrzymasz dodatkową fakturę za to i tamto.

Dzięki za pomoc. Zdecydowaliśmy się ostatecznie zrezygnować z usługi firmy IBC. Mamy nadzieję, że rozstaniemy się w kulturalny sposób i pozwolą nam ze spokojem przenieść usługi do innej firmy. Trochę im przez te lata klientów podesłaliśmy bo jak jest się "głównym informatykiem" wśród wielu znajomych to często pytali i polecałem. Przyjdzie czas polecać inną firmę ;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

brakuje tutaj podstawowej informacji… na ile to była faktura? Chociaż trzycyfrowa że warto zakładać temat na forum? ;)… co do samej sytuacji i dywagacji… wyobraźmy sobie przeciekajaca rurę w mieszkaniu, przez którą rachunek za wodę rośnie.. to też wina firmy wodociągowej?

  • Upvote 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

brakuje tutaj podstawowej informacji… na ile to była faktura? Chociaż trzycyfrowa że warto zakładać temat na forum? ;)… co do samej sytuacji i dywagacji… wyobraźmy sobie przeciekajaca rurę w mieszkaniu, przez którą rachunek za wodę rośnie.. to też wina firmy wodociągowej?

Dziwne porównanie. Chyba nie rozumiesz różnicy, mam nadzieję, że nie zajmujesz się zawodowo hostingiem :). Odbiorcą wody jest konkretny odbiorca, a transfer już jest generowany przez różne osoby. Zresztą nie ma co tematu transferu poruszać. Ja widzę, firmy limitują transfer ale robią to w skali roku i informują Klientów o tym wcześniej (o tym, że zbliżają się do limitu). A firma IBC zrzuca to na Klienta wiedząc, że przecież nie siedzi i nie przegląda codziennie statystyk. Nie znalazłem obecnie firmy która postępuje jak IBC. Przykre. Większość firm zdjęła limity.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie oceniam, nie popieram, ani nie neguje tego co opisałeś. Ale tak z drugiej strony pomyśl, że firma hostignowa też ponosi koszty z tytułu większego obciążenia serwera i łącza jak Twoje konto generuje większy ruch.

Weź przestań. Ile kosztuje 5 GB ruchu? Może 20gr, ale wątpię.

 

Oczywiście, mogą ustalać dowolnie stawki. Natomiast uzasadnianie ich kosztami to ściema. Marginalny koszt transferu kolejnego gigabajta dla firmy hostingowej jest przyzerowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

 

Bo jeżeli nigdy wcześniej nie przekraczałem limitu i Operator nie zwracał mi nadpłaconej kwoty, a niezuzyty transfer nie przechodził na następny miesiąc to dlaczego jak raz go przekroczyłem musze od razu płacić?

Bo tak skalkulowana jest oferta z której korzystasz?

Jak w komórkowym abonamencie masz 100 minut, to też biadolisz, że 9 miesięcy zużywałeś po 10, a za 101 musisz dopłacić?

 

 

 

Ponieważ nie podoba mi się takie traktowanie wieloletniego klienta, a sam fakt wystawienia faktury i tak brzmiącego regulaminu uważam, za próbę wyłudzania pieniędzy (bo jak wykorzystuje tylko 2Gb, to nieużyty transfer się nie przenosi, a raz przekroczę limit to już płacę)

Proponuję pozwać wszystkich operatorów komórkowych, że darmowe minuty / gigabajty nie przechodzą wieczyście na kolejne okresy rozliczeniowe :D.

 

 

 

Mogę się założyć, że narzędzie do monitorowania transferu w żaden sposób nie jest certyfikowane i dostęp bezpośredni ma do niego administrator i w każdej chwili może je modyfikować.

Bo ma. Do zawartości twojej poczty i plików na serwerze www też ma bezpośredni dostęp i też w każdej chwili może je modyfikować :)

Problem tylko taki, że przed sądem to Ty będziesz musiał udowodnić, że dane dot. transferu zostały zmodyfikowane - obawiam się, że przesłanka że ktoś tam mógł je technicznie zmodyfikować będzie niewystarczająca.

 

 

 

Masz oczywiście rację. Jednak to chyba Klient o tym powinien decydować. W IBC jako Klient nie mogę nawet o to zawnioskować, bo nie ma takiej opcji :).

I decyduje... wybierając usługodawcę. Jak się idzie do rybiarni, to nie można mieć pretensji, że nie ma tam kurczaka (co wcale nie oznacza, że w żadnej rybiarni kurczaka znaleźć nie można). W hostingach jest na tym polu duża różnorodność - niektórzy transferu nie limitują wcale, inni limitują ale nie blokują stron, jeszcze inni stosują hardlimity i każda z nich ma swój target.

 

 

 

Rozmawiałem już z kilkoma "decydującymi" w Państwie osobami i mi powiedzieli

Na koniec - skoro tak, to po co biadolisz i pytasz o rady na jakimś podrzędnym forum dyskusyjnym :D?

  • Upvote 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak się idzie do rybiarni....

 

Tak na rozładowanie śmiesznej sytuacji. Określenie "rybiarni" jest odpowiednikiem fish and chips? bo się zgubiłem w obliczu zużycia wody kilka postów wyżej co mi osobiście się podobało ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bo tak skalkulowana jest oferta z której korzystasz?

Jak w komórkowym abonamencie masz 100 minut, to też biadolisz, że 9 miesięcy zużywałeś po 10, a za 101 musisz dopłacić?

 

 

 

Proponuję pozwać wszystkich operatorów komórkowych, że darmowe minuty / gigabajty nie przechodzą wieczyście na kolejne okresy rozliczeniowe :D.

 

 

 

Bo ma. Do zawartości twojej poczty i plików na serwerze www też ma bezpośredni dostęp i też w każdej chwili może je modyfikować :)

Problem tylko taki, że przed sądem to Ty będziesz musiał udowodnić, że dane dot. transferu zostały zmodyfikowane - obawiam się, że przesłanka że ktoś tam mógł je technicznie zmodyfikować będzie niewystarczająca.

 

 

 

I decyduje... wybierając usługodawcę. Jak się idzie do rybiarni, to nie można mieć pretensji, że nie ma tam kurczaka (co wcale nie oznacza, że w żadnej rybiarni kurczaka znaleźć nie można). W hostingach jest na tym polu duża różnorodność - niektórzy transferu nie limitują wcale, inni limitują ale nie blokują stron, jeszcze inni stosują hardlimity i każda z nich ma swój target.

 

 

 

Rozmawiałem już z kilkoma "decydującymi" w Państwie osobami i mi powiedzieli

Na koniec - skoro tak, to po co biadolisz i pytasz o rady na jakimś podrzędnym forum dyskusyjnym :D?

No widzisz przyjacielu. Bo pytanie zadałem w trakcie rozmów i wiele osób postanowiło mi pomóc udzielając pewnych rozwiązań. Uważam też, że ludzie musze wiedzieć jak jest traktowany Klient w firmie IBC. Decyzja o przejściu została już podjęta. Opuszczamy IBC. Niektórzy zalecają rozprawić się z firmą sądownie, niektórzy zalecają opłacić fakturę (150 zł netto za 5Gb transferu) i po wszystkim opisać w kilku miejscach tą sprawę opierając się na faktach i zindeksować ją wysoko w wyszukiwarkach. Zobaczymy jaką drogę wybierzemy. Może sobie odpuścimy, ale to zależy od ich też końcowego zachowania. Ponoć robią problemy przy odejściu. Może problemy się jeszcze nie skończyły.

 

Dalej uważam, że porównywanie hostingu z telefonią komórkową jest nie na miejscu. Chociażby dlatego, że na dany numer zawsze można zadzwonić i nikt za zadzwonienie na dany numer nie płaci. Dlaczego więc jeżeli nagle milion osób zdecyduje się wejść na np. moją stronę muszę za to zapłacić?

 

I jeszcze tylko może wyjaśnię bo chyba ktoś tutaj się zatrzymał na sprawach sądowych rozstrzyganych wiele lat temu. Jako Klient to nie ja muszę udowodnić to, że firma mnie oszukuje, a raczej firma musi udowodnić, że w jego procesach nie ma żadnych możliwości dokonania przekłamania. Zresztą. Decyzja zapadła. Jeżeli firmie IBC nie zależało na Kliencie to poprzez nasze odejście nic nie straci :).

I oczywiście serdecznie dziękuje wszystkim za pomoc i udzielanie odpowiedzi. Jeżeli nie uda się pozytywnie zakończyć współpracy z firmą IBC, to dodam tą informację w tym wątku.

Edytowano przez Paweł P. (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe jak wielka by była afera jak by zablokowali usługę. Łapki opadają, wychodzi na to że firma powinna najpierw zadzwonić i prosić o wybaczenie a następnie wysłać kwiaty z przeprosinami że pozwolili przekroczyć limit. To jakaś masakra jest, to naprawdę się dzieje? Myślałem że to jakiś dowcip małoletniego biznesmena a tu widać że temat brnie głęboko.

  • Upvote 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krzysiek1991

Ciekawe jak wielka by była afera jak by zablokowali usługę. Łapki opadają,

 

Łapki to opadają jak się czyta takie komentarze...

W tej sytuacji nie chodzi oto czy ktoś stracił 10 złotych czy 10 tysięcy tylko o zasady...

Zwłaszcza w krajach europy środkowo-wschodniej panuje taka mentalność, że na mniejsze kwoty można kogoś przekręcić... Nie nie można, bynajmniej w państwie poważnym, do których się nasz kraj niestety nie zalicza i długo jeszcze nie będzie...

 

Jeśli on jako klient zawarł umowę a w trakcie jej trwania (nie mówię o zmianie w trakcie odnowienia bo to jest dozwolone) ktoś sobie zmienia jej zasady (jak sugeruje) to jest to po prostu kpina...

Rozumiem że niektórzy mają jeszcze tą komunistyczną mentalność, że na parę złotych to można kogoś przekręcić bo przecież do sądu nie pójdzie... Właśnie przez takie podejście praktycznie żadna firma z Polski nie potrafi zrobić ekspansji globalnej. I głównym powodem poza brakiem kapitału jest wasze podejście do obsługi klienta a raczej jego brak...

Bo żeby zostać dużym graczem to poza kapitałem potrzebna jest obsługa, zwłaszcza po sprzedażowa.

Niestety duże grono lokalnych przedsiębiorców w wielu branżach ma dalej postawę "zapłać i spie...." i to jest najbardziej przykre w Polskim pseudo kapitalizmie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dalej uważam, że porównywanie hostingu z telefonią komórkową jest nie na miejscu. Chociażby dlatego, że na dany numer zawsze można zadzwonić i nikt za zadzwonienie na dany numer nie płaci. Dlaczego więc jeżeli nagle milion osób zdecyduje się wejść na np. moją stronę muszę za to zapłacić?

Jest na miejscu. Ale ty odwracasz kota ogonem, żeby ci było wygodnie.

Żeby było bardziej zrozumialem, zmieńmy zatem lekko przykład na infolinię 800, za którą płaci odbierający. Biorąc taką usługę musi się liczyć z tym, że jak nagle milion osób zadzwoni, to trzeba będzie więcej zapłacić, bo taka to jest usługa po prostu.

 

 

 

Jako Klient to nie ja muszę udowodnić to, że firma mnie oszukuje, a raczej firma musi udowodnić, że w jego procesach nie ma żadnych możliwości dokonania przekłamania.

 

Obawiam się, że jednak nie masz racji. Art. 5 KPK się kłania.

 

 

 

i po wszystkim opisać w kilku miejscach tą sprawę opierając się na faktach i zindeksować ją wysoko w wyszukiwarkach

A fakty są takie: Paweł P. zawarł dawno temu umowę z firmą hostingową. Strona sobie działała, aż tu raz przekroczony został limit transferu, za co firma hostingowa wystawiła zgodnie z warunkami umowy fakturę. Paweł P. się zaczął fochać i obsmarowywać firmę hostingową na forach, bo jakże ona śmiała wystawić taką fakturę. Kropka.

Edytowano przez kafi (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

brakuje tutaj podstawowej informacji… na ile to była faktura? Chociaż trzycyfrowa że warto zakładać temat na forum? ;)… co do samej sytuacji i dywagacji… wyobraźmy sobie przeciekajaca rurę w mieszkaniu, przez którą rachunek za wodę rośnie.. to też wina firmy wodociągowej?

 

Tyle, że firma wodociągowa nie wylewa niezużytej przez klienta wody. Porównanie jest więc całkowicie nietrafione. Idealne porównanie w nawiązaniu do firmy wodociągowej powinno wyglądać tak "Jeżeli masz przeciekającą rurę w mieszkaniu to zapłacisz więcej za wodę mimo że kilometr dalej całość jest wylewana przez jej dostawcę." Takie porównanie byłoby prawdziwe.

 

W przypadku łącza wygląda to tak, że łącze niewykorzystane po prostu się marnuje. Jeżeli firma hostingowa ma do dyspozycji np. 1Gbps a wykorzystuje z tego 50% to pozostała część w każdej sekundzie jest marnotrawiona, jak woda wylewana przez jej dostawcę. Klient generujący dodatkowe 3GB ruchu z praktyce nic nie kosztuje ponieważ w przypadku łącza praktycznie wszystkie firmy mają ogromny zapas przepustowości. Nawet przyjmując, że rozliczani są transfer a nie za przepustowość to przy względnie dobrej jakości łączu stracili maks 0,15zł. Więc nie zrobili klientowi problemu ze względu na jakieś wielkie straty po swojej stronie. Licząca się firma hostingowa powinna rozwiązać to w inny sposób. W tej sytuacji ewidentnie zabrakło troski o klienta. Jeżeli firma napisałaby do takiego klienta e-mail "przekroczył Pan transfer jednak dbając o zadowolenie z naszych usług jednorazowo zwalniamy Pana z dodatkowej opłaty" to z pewnością zbudowałaby sobie w kliencie jeszcze lepszą opinię. Tym bardziej, że był to klient kilkuletni a przekroczenie niewielkie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Paweł P. porównanie logiczne, a nie dziwne… woda jest na osobę, ale przecież mając dziurawą rurę to nie ty ja fizycznie zuzyłeś, zupełnie jak transfer . co do limitów transferu, to każdy je ma. niektórzy (jak wspomniane ibc czy inne hekko albo linuxpl) w formie limitu GB, inni jak np. home.pl w formie "bez limitu" z gwiazdką, gdzie po przekroczeniu odpowiedniej ilości transferu dostajesz nakłada lejek, że jedna osoba na stronie i tak ją zapycha (zupełnie jak z "nielimitowanym" internetem po sieci komorkowej). Zresztą jeszcze inny przykład - roaming gdy jesteś poza UE. Ktoś dzwoni do ciebie i już płacisz nawet 10 zł za samo odebranie rozmowy ;)… nie mówiąc już o danych pobieranych automatycznie przez smartfony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Łapki to opadają jak się czyta takie komentarze...

W tej sytuacji nie chodzi oto czy ktoś stracił 10 złotych czy 10 tysięcy tylko o zasady...

Zwłaszcza w krajach europy środkowo-wschodniej panuje taka mentalność, że na mniejsze kwoty można kogoś przekręcić... Nie nie można, bynajmniej w państwie poważnym, do których się nasz kraj niestety nie zalicza i długo jeszcze nie będzie...

 

Jeśli on jako klient zawarł umowę a w trakcie jej trwania (nie mówię o zmianie w trakcie odnowienia bo to jest dozwolone) ktoś sobie zmienia jej zasady (jak sugeruje) to jest to po prostu kpina...

Rozumiem że niektórzy mają jeszcze tą komunistyczną mentalność, że na parę złotych to można kogoś przekręcić bo przecież do sądu nie pójdzie... Właśnie przez takie podejście praktycznie żadna firma z Polski nie potrafi zrobić ekspansji globalnej. I głównym powodem poza brakiem kapitału jest wasze podejście do obsługi klienta a raczej jego brak...

Bo żeby zostać dużym graczem to poza kapitałem potrzebna jest obsługa, zwłaszcza po sprzedażowa.

Niestety duże grono lokalnych przedsiębiorców w wielu branżach ma dalej postawę "zapłać i spie...." i to jest najbardziej przykre w Polskim pseudo kapitalizmie...

Ile razy było wspominane że ktoś przekroczył limit u nas? I jaka była nasza reakcja? Najnormalniej w świecie po prostu wysyłamy zgłoszenie i nie blokujemy usługi jak również nie wystawiamy faktur za przekroczenie. Problem polega na tym że warto rozgraniczyć usługi biznesowe gdzie taka faktura jak wyżej to śmiech na sali ponieważ idąc dalej klient nie wspomniał że usługa działała źle! Prawda jest taka że to klient odpowiada za zużycie transferu nie firma więc teraz będzie wywracanie kota ogonem bo komuś wygodniej jest szukać dziury w całym , robić szum zamiast najnormalniej w świecie wyjaśnić sytuację. Stawianie postu z linkiem do witryny firmy hostingowej i na dzień dobry obsmarowywanie problemu błotem z każdej strony pod przykrywką pytania świadczy jedynie o niekompatybilności klient/usługodawca. Ciągnąc myśl obie strony będą zadowolone jak się rozejdą.

 

Według mnie o stokroć bym wolał zapłacić i mieć dostępną witrynę jak zablokowaną za przekroczenie limitu. To jest właśnie profesjonalizm którego wielu jednak oczekuje o ile podchodzi poważnie do własnych witryn/sklepów internetowych.

 

Miłego popołudnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krzysiek1991

Ile razy było wspominane że ktoś przekroczył limit u nas? I jaka była nasza reakcja?

 

Ale ja nie napisałem o Twej firmie tylko ogólnie o rynku i postawie niektórych przedsiębiorców. W poście nie pisałem o Tobie więc nie odnoś tego do siebie tylko ogólnie do rynku :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pokuć

Ta firma to nie jest jakiś reseller Kei.pl? Bo oferta jakby trochę podobna :)

 

Co do transferu...http://www.ibc.pl/help/hosting/35

 

W przypadku przekroczenia transferu naliczana jest opłata za wykorzystany dodatkowy transfer, Klient ma także prawo przejść na wyższy rodzaj serwera.

Po zagłębieniu się w cennik... http://www.ibc.pl/cennik

 

Wykorzystane dodatkowe ( ponad limit ) 1GB transferu 30,00 Wykorzystane dodatkowe ( ponad limit ) 20GB transferu 590,00 Wykorzystane dodatkowe ( ponad limit ) 50GB transferu 890,00

Przy dzisiejszych ofertach za nic w świecie nie zdecydowałbym się na skorzystanie z usług tej firmy. Powód jest prosty - są strasznie drodzy, za wszystko trzeba płacić a sama oferta szału nie robi. Jeżeli chodzi o przedstawienie oferty i jej czytelność to tutaj nie można nic zarzucić. Jest zakładka cennik w której wszystko jest ładnie rozpisane.

 

30 zeta za 1GB transferu ponad normę? Pamiętam lata temu różne oferty to wołali chyba 5 zeta za 1GB ponad normę. 890 za 50GB to chyba cena z okolic 2005 roku? Ceny są masakryczne ale nie są poukrywane - wszystko jest czytelnie czarno na białym.

Edytowano przez Pokuć (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Tyle, że firma wodociągowa nie wylewa niezużytej przez klienta wody. Porównanie jest więc całkowicie nietrafione. Idealne porównanie w nawiązaniu do firmy wodociągowej powinno wyglądać tak "Jeżeli masz przeciekającą rurę w mieszkaniu to zapłacisz więcej za wodę mimo że kilometr dalej całość jest wylewana przez jej dostawcę." Takie porównanie byłoby prawdziwe.

 

W przypadku łącza wygląda to tak, że łącze niewykorzystane po prostu się marnuje. Jeżeli firma hostingowa ma do dyspozycji np. 1Gbps a wykorzystuje z tego 50% to pozostała część w każdej sekundzie jest marnotrawiona, jak woda wylewana przez jej dostawcę. Klient generujący dodatkowe 3GB ruchu z praktyce nic nie kosztuje ponieważ w przypadku łącza praktycznie wszystkie firmy mają ogromny zapas przepustowości. Nawet przyjmując, że rozliczani są transfer a nie za przepustowość to przy względnie dobrej jakości łączu stracili maks 0,15zł. Więc nie zrobili klientowi problemu ze względu na jakieś wielkie straty po swojej stronie. Licząca się firma hostingowa powinna rozwiązać to w inny sposób. W tej sytuacji ewidentnie zabrakło troski o klienta. Jeżeli firma napisałaby do takiego klienta e-mail "przekroczył Pan transfer jednak dbając o zadowolenie z naszych usług jednorazowo zwalniamy Pana z dodatkowej opłaty" to z pewnością zbudowałaby sobie w kliencie jeszcze lepszą opinię. Tym bardziej, że był to klient kilkuletni a przekroczenie niewielkie.

Dziękuję za wsparcie, może wspólnie uda się co niektórych przekonać, że nie mają racji . :)

Ta firma to nie jest jakiś reseller Kei.pl? Bo oferta jakby trochę podobna :)

 

Co do transferu...http://www.ibc.pl/help/hosting/35

Po zagłębieniu się w cennik... http://www.ibc.pl/cennik

Przy dzisiejszych ofertach za nic w świecie nie zdecydowałbym się na skorzystanie z usług tej firmy. Powód jest prosty - są strasznie drodzy, za wszystko trzeba płacić a sama oferta szału nie robi. Jeżeli chodzi o przedstawienie oferty i jej czytelność to tutaj nie można nic zarzucić. Jest zakładka cennik w której wszystko jest ładnie rozpisane.

 

30 zeta za 1GB transferu ponad normę? Pamiętam lata temu różne oferty to wołali chyba 5 zeta za 1GB ponad normę. 890 za 50GB to chyba cena z okolic 2005 roku? Ceny są masakryczne ale nie są poukrywane - wszystko jest czytelnie czarno na białym.

Zgodzę się, że cennik jest jasny. Może wesprze Pan więc firmę IBC i wskaże mi, który cennik mnie dotyczy. Bo sama firma jak się wydaje nie wie, która wersja i kiedy była akceptowana przez jego Klienta (nie mówię o sobie, ale o firmie, która taką informację musi posiadać, zanim zacznie kogoś fakturować za takie usługi ;) ) . Gdyby firmie zależało, to pewnie w momencie zbliżania się do limitu wysłała by powiadomienie mailowe.

Ile razy było wspominane że ktoś przekroczył limit u nas? I jaka była nasza reakcja? Najnormalniej w świecie po prostu wysyłamy zgłoszenie i nie blokujemy usługi jak również nie wystawiamy faktur za przekroczenie. Problem polega na tym że warto rozgraniczyć usługi biznesowe gdzie taka faktura jak wyżej to śmiech na sali ponieważ idąc dalej klient nie wspomniał że usługa działała źle! Prawda jest taka że to klient odpowiada za zużycie transferu nie firma więc teraz będzie wywracanie kota ogonem bo komuś wygodniej jest szukać dziury w całym , robić szum zamiast najnormalniej w świecie wyjaśnić sytuację. Stawianie postu z linkiem do witryny firmy hostingowej i na dzień dobry obsmarowywanie problemu błotem z każdej strony pod przykrywką pytania świadczy jedynie o niekompatybilności klient/usługodawca. Ciągnąc myśl obie strony będą zadowolone jak się rozejdą.

 

Według mnie o stokroć bym wolał zapłacić i mieć dostępną witrynę jak zablokowaną za przekroczenie limitu. To jest właśnie profesjonalizm którego wielu jednak oczekuje o ile podchodzi poważnie do własnych witryn/sklepów internetowych.

 

Miłego popołudnia

Tak potwierdzam. Usługa działa bardzo dobrze. Nigdy nie miałem zastrzeżeń. Poczta zawsze działała. Dlatego zdziwiony własnie byłem takim podejściem firmy. Proszę sobie wyobrazić, że wystawiacie fakturę 28 lipca za przekroczenie transferu w całym lipcu :). I to o wartość inną niż w rzeczywistości. Zamiast wysłuchać Klienta przez telefon i mu zaproponować rozwiązanie, to sam Klient musi wydzwaniać, pytać czy da się coś zrobić aby faktury nie płacić. Przy czym jest jeszcze traktowany jak zło konieczne. Na pytanie jaka wersja regulaminu mnie obowiązuje nawet nie wie, czy zaakceptowałem aktualną, raz odsyłając mnie do kancelarii prawnej, później pisząc, że oni tylko pisali regulamin.

 

No wybaczcie, ale dopiero po pierwszym moim telefonie dostałem propozycję zmiany serwera na inny przy anulowaniu opłaty za transfer. No chyba taka propozycja powinna trafić przed wykorzystaniem limitu z ostrzeżeniem, że do tego może dojść. Ogólnie mówiąc widać, że firma potraktowała Klienta, który płaci ok 250 zł rocznie za hosting jako nic nieznaczącego dla jego biznesu. Jest mi przykro :(.

Paweł P. porównanie logiczne, a nie dziwne… woda jest na osobę, ale przecież mając dziurawą rurę to nie ty ja fizycznie zuzyłeś, zupełnie jak transfer . co do limitów transferu, to każdy je ma. niektórzy (jak wspomniane ibc czy inne hekko albo linuxpl) w formie limitu GB, inni jak np. home.pl w formie "bez limitu" z gwiazdką, gdzie po przekroczeniu odpowiedniej ilości transferu dostajesz nakłada lejek, że jedna osoba na stronie i tak ją zapycha (zupełnie jak z "nielimitowanym" internetem po sieci komorkowej). Zresztą jeszcze inny przykład - roaming gdy jesteś poza UE. Ktoś dzwoni do ciebie i już płacisz nawet 10 zł za samo odebranie rozmowy ;)… nie mówiąc już o danych pobieranych automatycznie przez smartfony.

Nie twierdzę, że limit to zła rzecz. Klient jednak musi mieć wybór.

 

Dla przykładu wyciąg z linuxpl

"Usługodawca może naliczyć dodatkową opłatę w przypadku przekroczenia dozwolonego transferu miesięcznego w kwocie 3zł netto za 1 GB transferu. Usługobiorca może zażądać zmiany ustawienia na auto-zawieszenie konta przy przekroczeniu transferu, aby uniknąć dopłat.

Jest na miejscu. Ale ty odwracasz kota ogonem, żeby ci było wygodnie.

Żeby było bardziej zrozumialem, zmieńmy zatem lekko przykład na infolinię 800, za którą płaci odbierający. Biorąc taką usługę musi się liczyć z tym, że jak nagle milion osób zadzwoni, to trzeba będzie więcej zapłacić, bo taka to jest usługa po prostu.

 

 

 

 

Obawiam się, że jednak nie masz racji. Art. 5 KPK się kłania.

 

 

 

A fakty są takie: Paweł P. zawarł dawno temu umowę z firmą hostingową. Strona sobie działała, aż tu raz przekroczony został limit transferu, za co firma hostingowa wystawiła zgodnie z warunkami umowy fakturę. Paweł P. się zaczął fochać i obsmarowywać firmę hostingową na forach, bo jakże ona śmiała wystawić taką fakturę. Kropka.

Naprawdę ciężko zrozumieć różnicę między telefonią a Internetem?

Co do 5KPK to jak się dowiem czegoś więcej w tym temacie, dam znać

 

Tak, przekroczony i potraktowany jak ktoś kto nie jest Klientem. Fakturę otrzymałem chyba jeszcze zanim się miesiąc skończył, za który faktura była wystawiona :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

×