Skocz do zawartości

PitLab

Użytkownicy
  • Zawartość

    5
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez PitLab

  1. Metodologia wyboru hostingu

    Witajcie Mam dwie niewielką stronę http://www.pitlab.pl/ która od kilku lat rozwijała się siedząc na az.pl. Ostatnio zaczęła się ładować bardzo wolno. Może nie tyle prędkość ładowania co czas rekacji serwera wynosi często kilkanaście sekund. To jest zdecydowanie poniżej minimum moich wymagań. Przeniosłem stronę testowo do kei.pl ale nie zauważyłem że tam nie ma dodatkowych kont FTP a jedno dodatkowe konto we własnej domenie jest mi krytycznie potrzebne. Muszę się przenieść dalej tym bardziej że na kei jest co prawda lepiej ale wcale nie powala na kolana: strona ładuje się 2-5 sekund. Chciałbym się Was zapytać o metodologię wyboru parametrów hostingu. Mam małe wymagania 1GB (max 2) dysku, 4 bazy, ~10 emaili i przynajmniej jedno dodatkowe konto FTP. Transfer symboliczny, obciążenie nie przekracza 1% CPU. Nie zależy mi specjalnie na przepustowości ale na czasie reakcji serwera, tak żeby strona ładowała się w przeciagu <2s. Parametry które opisują usługodawcy spełnia >95% firm. Zacząłem więc robić testy żeby sprawdzić która firma będzie dla mnie najlepsza. Bazując na reklamach znalezionych w sieci i tutaj na forum przetestowałem kilkadziesiąt firm, z czego po wstępnej analizie zostało 32 mające serwerownie w kraju i w miarę realne parametry. Testowałem czas odpowiedzi i prędkość ładowania się strony usługodawcy narzędziem http://test.watchscript.pl/ (transfer do Trójmiasta) Mierzyłem średni czas pinga z http://www.atcom.pl/cgi-bin/ping.pl w kraju oraz z http://www.heise-onl...orks/tools/ping w Niemczech. Zrobiłem taką tabelkę, która pozwoliła mi wyciać "ogony" mocno odstające od reszty (zaznaczone na czerwono). Porównywałem też wyniki traceroute aby mieć orientację o lokalizacji serwera względem głównych węzłów wymiany ruchu w sieci. Tutaj jest tabelka w formacie odf Open Office: http://www.pitlab.pl/misc/hosting.zip Zdaję sobie sprawę że takie testy są mało wiarygodne, bo chwilowe obciążenie serwera może znacznie zmienić ranking. Czy macie pomysł na jakieś rozsądniejsze testy pozwalające wybrać usługodawcę. Ewentualnie jakie jeszcze rzeczy mierzalne ogólnodostępnymi narzędziami pozwolą mi ocenić parametry hostingu? Chciałbym zawęzić to grono do <10 ofert i wybrać z tego ręcznie na postawie udostępnianych narzędzi itp. rzeczy trudno weryfikowalnych liczbowo. Piotrek.
  2. Metodologia wyboru hostingu

    Do miarodajnego downloadu przydała by się jedakowa próbka a to jest technicznie bardzo trudne do realizacji. Zresztą nie wiem czy download jest najważniejszy w przypadku strony, gdzie jest sporo drobiazgów a mało rzeczy dużych. Z tego co rozumiem to ping mierzy czas odpowiedzi serwera. Jeżeli na stronie jest powiedzmy 20 elementów graficznych po 1kB, trochę tekstu to wydaje mi się że szybki ping jest ważniejszy od dużej przepustowości. Dopiero gdy czytane są większe pliki np. tutaj: http://www.pitlab.pl...e-jezykowe.html to dopiero wtedy widać korzyść z transferu. Jeżeli miałbym przypisywać ważności parametrów pod kątem przeglądania strony to dałbym 0,7 dla szybkości odpowiedzi i 0,3 dla transferu. Mniej więcej tak właśnie zrobiłem. Może nie bardzo rozumiem jak należało by badać serwerownię, ale oglądałem rezultat traceroute pod kątem odległości właśnie do atmana. Wybrałem ofertę leżącą 2 serwery do atmana i 1 serwer do plixa, który jak wyczytałem jest dużym węzłem wymiany ruchu. Rezultat jest taki że strona na wybranym serwerze ładuje mi się średnio 1,6s a z serwera kei w Krakowie ok 4 sekundy. Dla porównania ze szczecińskiego az strona ładuje się 5-15s. Z założenia odrzuciłem serwery poza granicami kraju, może nie ze względu na wydajność, ale po części na patriotyczny kaprys a po części na łatwość kontaktu w przypadku ewentualnych problemów. W ostatniej fazie nie zawartej w tej tabelce oceniałem jeszcze widzialność serwera w różnych częściach świata za pomocą http://www.watchmouse.com/pl/ping.php. Po drodze do niektórych serwerów gubiły się pingi po drodze, albo nie mogły do nich wogóle dotrzeć. Na przykład jeden z rozważanych hostingów nie był widoczny dla serwera na Florydzie. Ostatnia rzecz jaką testowałem docelowe serwery to rozrzut czasu ładowania strony. Na serwerze, który wybrałem różnice kolejnych czasów ładownia strony są rzędu 10ms (trzecia cyfra) a w porónywanym innym serwerze różnice były już na pierwszej cyfrze. To świadczy o dużym i nieregularnym obciążeniu serwera. To jest parametr chwilowy, bo za miesiąc czy pół roku sytuacja może się zmienić, ale na dzisiaj jest OK.
  3. Metodologia wyboru hostingu

    Parametry łatwo mogę zmierzyć w ciągu wieczora. Jak mam poznać ludzi w kontekście sposobu prowadzenia interesów? Beczkę soli trzeba było by zjeść. Warto poznawać ludzi w swojej branży. Analogicznie jak raz na dwa lata idę do sklepu kupić sobie portki, to nie zastanawiam się jakim człowiekiem jest właściciel sklepu, tylko patrzę czy portki pasują. :-) Przede wszystkim nie jestem kimś specjalnie związany z webhostingiem aby robić jakieś głębsze analizy. Jestem jedną tysięcy mróweczek mających swoją stronę w sieci i muszę dokonać wyboru jednej z kilkudziesięciu firm hostingowych. Dopóki strona będzie działała przyzwoicie, dopóty będę trzymał się tego hostingodawcy. Z az.pl wytrzymałem coś około 10 lat. Jeżeli będzie źle, to po prostu zmienię na inny. Prawdopodobne w tym czasie nie zamienię z właścicielem nawet słowa. Często jedyny kontakt z człowiekiem to jakieś pytanie techniczne do administratora, który niekoniecznie musi mieć coś wspólnego z prowadzeniem interesu. Przy kosztach hostingu rzędu 100-200zł rocznie nie ma sobie co zawracać głowy. Główny problem to jest czas poświęcony na testowanie i konfigurowanie. Te kilka dni które poświęcam na znalezienie odpowiedniego zestawu usług kosztuje mnie więcej niż utrzymanie strony na serwerze przez cały rok. Oczywiście robiąc to samemu czegoś się nauczę. Nie jest to jednak wiedza jakoś specjalnie potrzebna w mojej branży, ale cokolwiek zostanie w głowie to dobrze. Każda wiedza może się kiedyś przydać. Jeszcze słowo odnośnie kontaktów między ludzkich. Pisząc na forum z prośbą o weryfikację metody wyboru a nie o konkretny wybór (!) dostałem kilka ofert. Nie odpisałem na żadną ofertę, bo przyznam się że irytuje mnie to. Praktycznie codziennie wyciągam ze skrzynki pocztowej niechciane ulotki, już nie wspominając o e-mailu. Żyjąc pod takim ciągłym ostrzałem reklamami, każdą nie zamawiana ofertę traktuję jako atak na swoją wolność wyboru. Może jestem zbzikowany, ale tak po prostu reaguję.
  4. Metodologia wyboru hostingu

    Dziękuję. Ten argument mnie przekonuje. Niby oczywiste, ale nie pomyślałem o tym. Chyba wybierając KEI.pl (zanim jeszcze napisałem tutaj) trafiłem na dużą firmę. Tam strona http://www.pitlab.com/ ładuje się średnio ok. 4s. Od biedy mogło by zostać, ale nie ma tam możliwości skonfigurowania dodatkowego FTP a to jest dla mnie krytyczne, więc i tak muszę się z tamtąd przenieść. Kolejnym krokiem było nsf.pl ale tutaj poległem na systemie uprawnień do plików. Po ciężkich bojach zainstalowałem to co chciałem, ale kilka rzeczy na stronie nie działało i nie byłem w stanie zrozumieć istoty problemu. Żeby cokolwiek zrobić trzeba było ręcznie zmieniać uprawnienia. Nie dawało się tego hurtowo robić przez FTP w Total Commanderze tylko przez manager plików na stronie. Przeklikać się przez sporą strukturę katalogów to jest ogrom durnej pracy a po jakimś czasie nawet to narzędzie przestało działać i musiałem w każdym pliku czy katalogu resetować uprawnienia aby móc je zmienić. Rzuciłem to, bo to nie miało sensu. Kolejny krok to lap.pl. Tutaj początek też był ciężki z powodu uprawnień do plików. Utknąłem na potrzebie podmiany pliku wgranego przez instalator Joomli. Przez FTP nie miałem praw dostępu do pliku który chciałem zamienić. Udało się znaleźć tak opcję: Operacje na wirtualkach Zmiana uprawnień dla wszystkich plików i katalogów (wg schemuatu: chmod o+rwX)których właścicielem jest serwer www Zmiana właściciela i grupy dla wszystkich plików i katalogów wg schematuchown -R twojuzytkownikftp:nogroup To uleczyło moje problemy (z tego co jestem w stanie zrozumieć to chyba punkt drugi). Dalej już poszło normalnie i strona testowa stoi: http://www.pitlab.beep.pl/index.php. Działa bardzo ładnie, ładuje się średnio w 2 sekundy. Jednak też chyba trafiłem na ofertę bez dodatkowych kont FTP i wygląda na to że cała robota na nic. Po pozytywnych doświadczeniach z lap-em spróbuję jeszcze wrócić do nsf. Już chyba rozumiem istotę problemu na którym poległem i może uda się przez to przejść. Jeżeli nie, to będę szukał dalej z listy jaką podpowiedział Paweł_15. Częściowo pokrywa się z moim rankingiem. Na VPSa chyba jestem za cienki bolek. To nie jest zajęcie dla jednoosobowej firmy gdzie trzeba równocześnie robić zaopatrzenie, produkcję, marketing, obsługę klienta, księgowość, PR i jeszcze webmasterkę. Brakuje mi zasobów aby uczyć się administracji serwerem unixowym. Co do FPF to choćbym był złośliwy, to i tak przy obecnym ruchu na stronie ciężko by mi było komukolwiek zaszkodzić :-)
  5. Metodologia wyboru hostingu

    Zdaję sobie sprawę że z Waszego punku widzenia jestem zawracaczem gitary a nie poważnym klientem. Z mojej strony to czy ten hosting będzie kosztował 30 czy 300 zł nie ma żadnego znaczenia. Przede wszystkim nie chcę mieć ślimaczącej się strony. Wiem że test polegający na umieszczeniu strony na serwerze jest nieodzowny ale jest czasochłonny. Pierwsze przenosiny dwóch wersji strony (dwie bazy danych) i forum (trzecia baza) zajęło mi 2 dni. Do testów będę przenosił tylko część strony, mimo wszystko chciałbym wstrzelić się od razu w możliwie najlepszą dla mnie ofertę, stąd pytanie o metodologię testowania. Wertując sieć dzisiaj jeszcze znalazłem http://www.watchmouse.com/pl/ping.php
×