Skocz do zawartości

Web Hosting Talk

  • progreso.pl

    Partner technologiczny

    Upraszczamy to, co inni starają się komplikować. Prosto, pewnie, przyjaźnie - tak robimy hosting!
  • Kei.pl

    Partner technologiczny

    Kei.pl działa na polskim rynku internetowym od 2000 roku. Obecnie na blisko 300 serwerach w Centrum Danych Kei.pl znajduje się kilkadziesiąt tysięcy stron WWW.
  • S-NET.info

    Partner technologiczny

    S-NET to dostawca usług dla biznesu. Najważniejsze usługi świadczone przez firmę to usługi Centrum Danych, dostęp do Internetu, transmisja danych oraz tranzyt do różnych operatorów.
  • Sprint Data Center

    Partner technologiczny

    Sprint Data Center to jedyne w Polsce północno-wschodniej i jednocześnie jedno z najnowocześniejszych w kraju centrum przechowywania i przetwarzania danych.

 

d.v

Dołączył: 15 lut 2008
Offline Ostatnio aktywny: Prywatne

Moje tematy

Router Sagemcom dla tepsowskiego VDSL

22 kwiecień 2012 - 01:27

Od dzisiaj zmieniłem tepsowski ADSL (6/0,5 Mb/s) na "Neostradę Fiber", czyli VDSL2. W teorii 40/4 Mb/s, w praktyce poszło mi 24/4 Mb/s (w porywach 26/4). Za cenę zaledwie 10 zika miesięcznie większą niż płaciłem za 6 Mb/s nie narzekam, taka prędkość mi wystarczy, a w niedalekiej przyszłości planuję pociągnąć nowy kabel ze skrzynki tepsy, co zapewne poprawi transfery.

Kłopot jest jednak z badziewiem Sagemcoma. Okazało się, że to cholerstwo ma te same problemy, jakie były z Liveboxami (tak, też kiedyś tego używałem, szybko jednak przesiadłem się na Liksysa) - przy większej liczbie pakietów po prostu zawisa. Rozwiązaniem okazało się wyłączenie modułu WiFi w Sagemie i podpięcie starego routera Linksysa (WAG200G) do obsługi sieci bezprzewodowej. Pracuje niestety tylko w trybie b/g, ale za to działa stabilnie, w przeciwieństwie do Sagema, który czy to w trybie b/g czy n nie dawał rady. Szczególnie do bani było pod Linuxem, gdzie połączenie z Sagemem osiągało w porywach prędkość 8/2,5 Mb/s, pod Windą było lepiej - tej zagadki nie jestem w stanie rozpracować. Przy wykorzystaniu Linksysa jako access pointa w trybie bridged, podpiętego kablem do Sagema pracującego wyłącznie jako modem osiągam na WiFi pełną przepustowość, jaką mam na linii VDSL, czyli 24/4 Mb/s.
Podsumowując: jeśli ktoś korzysta z netu wyłącznie do przeglądania stronek i poczty, to pewnie nie będzie miał kłopotów z urządzeniem Sagemcom Fast 3764, jeśli jednak odpalisz na przykład torrenty, to licz się z tym, że będziesz często korzystać z przycisku "reset". Jeden plus jest taki, że w tym modelu przycisk ten znajduje się w łatwo dostępnym miejscu, między przyciskiem zasilania a wyłącznikiem Wi-Fi. Widać sam producent wiedział, co dolega temu urządzeniu i ułatwił używanie najczęściej używanych opcji.


Temat poruszam wyłącznie po to, żeby zwrócić innym uwagę na problem z kolejnym chłamem, jaki TP/Orange wciska swoim klientom. France Telecom musi mieć sporo akcji Sagema, że cały czas promuje ten szmelc, albo po prostu na siłę chcą światu pokazać, że nie tylko francuska kuchnia jest fajna. Lepiej jednak byłoby, gdyby pozostali przy crepsach, bagietkach i ratatouille.

Wyceny sprzętu

21 luty 2012 - 12:21

PILNE!

Proszę tylko o oferty firm, które mogą taki sprzęt mi sprzedać, wyceny netto, faktura VAT, sprzęt oczywiście nowy, pełna gwarancja (najlepiej door-to-door na terenie woj. Opolskiego).
Jeśli nie masz w ofercie wszystkiego, to podaj wycenę poszczególnych punktów z poniższej listy, które możesz zaoferować.

Nie proszę o linki do sklepów, bo te sobie sam mogę przejrzeć.


Czego potrzebuję:

1. Serwer:
- CPU Xeon klasy E55xx / E56xx;
- RAM: 8 GB +;
- dyski: SAS 2 x 73 GB, ew. 2 x 146 GB, oczywiście hot-swap;
- 2 zasilacze, też hot-swap;
- serwer 1U lub 2U - tutaj nie mam jakiś konkretnych preferencji.

2. Rack 19" 12U (plus klimatyzator min. 2,5 kW i pozostały "osprzęt").

3. UPS 2,5 kVA + / 1,5 kW +.

4. Switch do racka 19", min. 8 portów 1000BaseT.

5. Router do racka 19" - tutaj możecie mi coś polecić konkretnego.

6. Klimatyzator do pomieszczenia ok. 12-15 metrów sześciennych, wymagany zakres temperatur 15-25*C. Tutaj też musicie mi doradzić konkretne rozwiązanie, bo się na tym nie znam.


Ewentualnie jak ktoś ma w ofercie, to proszę o wycenę do tego jeszcze jakiegoś generatora przenośnego, moc wyjściowa 3 - 5 kW.

Porządki - parę projektów na sprzedaż

27 grudzień 2011 - 01:15

Robię porządki na koniec roku, w związku z czym mam na sprzedaż parę projektów, które mi zalegają.

1. http://nnect.net/projekty/host_01.jpg
Bez kodu, wyłącznie plik .psd - 30 zł.
Z kodem - 80 zł.

2. http://nnect.net/projekty/t3.jpg
Bez kodu, wyłącznie pliki .psd - 30 zł.
Z kodem - 80 zł.

2. http://nnect.net/projekty/husky.jpg
Bez kodu, wyłącznie pliki .psd - 100 zł.
Z kodem - 200 zł.


Wszystkie ceny brutto, możliwość wystawienia FV, płatność wyłącznie przelewem. Kontakt na PW albo gg:603638


Mam jeszcze parę innych niedokończonych projektów leżących "w magazynie", zapraszam zainteresowanych do kontaktu.

Dzień binarny

11 listopad 2011 - 16:00

Hej. Szkoda, że się trochę spóźniłem, ale o 11:11 spałem...
Jak świętujecie ostatni w tym stuleciu dzień binarny? Jakiś toast zerojedynkowy? A może tort 0/1 (0 dietetyczności, 1 kg cukru)? ;)

Przygody ze Skarbówką

12 październik 2011 - 22:54

Nadszedł dzień, kiedy musiałem z bólem serca odwiedzić lokalny Urząd Skarbowy, coby w końcu dopełnić formalności rejestracji jako płatnik VAT. Przy okazji musiałem jeszcze wyrwać im z gardła odpis decyzji o nadaniu NIP, niezbędny do paru formalności. Przy odbieraniu odpisu ponarzekałem urzędniczce na temat wysokości opłat w Skarbówce, że za byle odpis życzą sobie 21 złotych opłaty, a jeszcze muszę wydać 170 za rejestrację jako VATowiec, na co ta mi wyskakuje z tekstem, że to jest nieaktualne i że teraz opłata wynosi 152 złote. Zdziwiony byłem, bo wszelkie możliwe źródła mówią o 170 złotych, 152 było kiedyś, ale babka się upierała, poszła do komputera, poklikała, upewniła się i z uśmiechem poinformowała mnie, że za rejestrację zapłacę 152 zika. Mnie w to graj, zawsze choć parę złotych oszczędzę na tych draniach. Opłaciłem 152 złote, z kwitkiem i wypełnionym wnioskiem polazłem do okienka, złożyłem wniosek, polazłem do domu zadowolony, że nasza kochana ojczyzna wraca (bardzo powoli, ale jednak) do normalności i że może za kilka lat takie formalności będą dokonywane od ręki i bezpłatnie. I tutaj można by opowieść zakończyć, kurtyna w dół, "Jeszcze Polska nie zginęła" itd... Cóż, tak pięknie to nie w naszej krainie nadwiślańskiej. Następnego dnia ok. godziny 15. dzwoni telefon. Lokalny numer stacjonarny... Któż to może być? Odbieram... - Dzień dobry, (tu pada imię i nazwisko), Urząd Skarbowy Goleniów, czy rozmawiam z panem takim to a takim? - (jak zwykle jak słyszę nazwę tego urzędu gardło mi się zaciska, ale udaję, że wszystko ze mną w porządku) Owszem, w czym mogę pomóc? - Okazało się, że opłata za rejestrację wynosi 170 złotych, w związku z czym musi Pan dopłacić 18 złotych, proszę zrobić to jak najszybciej, wtedy szybciej będziemy mogli wydać decyzję. - Dobrze, jutro przyjdę i zapłacę. Do widzenia. Rozłączam się. A pod nosem rzucam "A żeby Was tak, ku**a wasza w d**ę je**na mać meteoryt trafił!".

Ktoś może mi powiedzieć dlaczego w tym kraju nie można normalnie prowadzić interesu? Dobrze jeszcze, że mam dopłacić tylko różnicę, że mi jeszcze jakiejś kary nie dowalili. I pal licho, że muszę kolejny raz dupę do Skarbówki ruszać, na szczęście mam blisko, te 200 metrów się przejdę po drodze na spacer z psem, ale ktoś mi wyjaśni dlaczego w ogóle muszę to robić? Kiedy w Polsce zaczną zatrudniać urzędników mających pojęcie o swojej pracy?