Chciałbym Wam opisać pewną przykrą przygodę ze znanym tu zapewne wszystkim SMEKiem. Prowadzi on takie serwisy ("firmy hostingowe") jak:
www.phc.pl www.host4ever.pl www.cast24.plByć może jest tego więcej - nie wnikam.
Nieświadomy swojego nieudolnego wyboru postanowiłem zakupić w phc.pl konto na rok za 122 PLN. Zrobiłem przelew na podane konto i czekałem na serwer. Czekałem. Czekałem. Czekałem. Czekałem. Czekałem. Czekałem.
Tak! Stało się! Po 1,5 tygodnia oczekiwania otrzymałem dane do serwera. Administrator tłumaczył się, że to błąd serwera, przeciążenie. Myślę sobie: "OK, może i tak było". Ależ ja naiwny! Nie wiedziałem, że to był zaledwie wstęp do moich przygód z tym Panem. Że była to zaledwie wersja DEMO tego co czekało mnie w rzeczywistości! Okazało się, że serwer starał się o wpis w Księdze Guinessa. Dotyczyło to pobicia rekordu w zamulaniu. Wydaje mi się, że takowy wpis otrzymał, bo kiedy na moim forum było 4 użytkowników online - serwer padał z przeciążenia. Ale wróćmy do tematu. Przez prawie 2 tygodnie (!!) serwer miał się w miarę dobrze. Uznałem, że skończyły się moje problemy. Zobaczmy co dzieje się dalej.
Pewnego dnia otrzymałem od znajomego czterocyfrowy numer GG. Kiedy napisałem z tego numerka do smek'a on stwierdził, że "musi taki mieć". Napisał mi: "Załatw dla mnie taki numer, a hostingu Ci nie zabraknie". Obiecał mi dożywotnie konto resseler o pojemności 30 GB. Załatwiłem mu numerek. Resselera otrzymałem (z tygodniowym opóźnieniem). Niestety po dwóch tygodniach padł zarówno mój opłacony serwer jak i resseler. Trwało to około dwa miesiące. Co się działo w tym czasie ze smek'iem? Któż to wie. Może odwiedział swoją klimatyzowaną serwerownię w Holandii, może pojechał na spotkanie z Panem Piotrem Nowakiem, w celu wykupienia NetArt. W każdym razie po dwóch miesiącach wrócił smek.
Napisałem, że nie chcę już żadnych kont u niego, że może zatrzymać sobie 122 PLN za serwer opłacony na rok, pomimo ze działał poprawnie 3 tygodnie. Ale zarządałem by oddał mi numer (było to dokładnie wczoraj). Oto rozmowa:
Cytuj
Nie chcę już Twoich hostingów...Proszę abyś oddał mi numer.
19:22:19 smek (lol)
nie montuj
19:21:58 Ja
?
19:22:20 Ja
heh
zrozumiales mnie
czy nie?
19:22:38 Ja
bo to juz nie sa zarty (;
19:23:06 smek (lol)
no nie bardzo..
pomysle nad tym..
19:22:48 Ja
oddaj mi numer...a hostingow u ciebie
nie potrzebuje
mam dedyka w LeaseWeb
19:23:36 smek (lol)
mogles kupic u mnie dedyka
19:23:14 Ja
lol
chyba cie poj**alo
;]
19:23:52 smek (lol)
dlaczego?
19:23:26 Ja
nie mam gdzie pieniedzy wyrzucac
19:23:34 Ja
tylko rozdawac je oszustom
[;
19:23:47 Ja
mam wielu znajomych na webhosting talk
19:23:55 Ja
wiec wystawili mi odpowiednia opinie o tobie
i rusellowi
*rusellu
19:24:52 smek (lol)
eh ja nie jestem oszustem..
rusel tak ;]
19:24:29 Ja
nvm
prosze o numer
19:25:34 smek (lol)
kreska1778
pass do numeru
19:25:14 Ja
ok
19:25:58 smek (lol)
oki.
19:27:28 Ja
to jest zle haslo
: /
19:28:14 Ja
??
19:43:12 Ja
lol
ty naprawde
w ch**a ze mna lecisz
; |
19:50:42 smek (lol)
czego?
19:50:51 smek (lol)
niebylo mnie
szefie
19:51:31 Ja
nie dziala pass
19:51:56 smek (lol)
nie dostaniesz numeru ;]
Przepraszam za styl w jakim była utrzymana rozmowa, ale komunikowaliśmy się na poziomie smek'a, aby nie było pomiędzy nami niedomówień.
I powiedzcie mi. Co zrobić z tym człowiekiem? Nie mam ani numeru (przydałby się), ani hostingu (nawetza darmo bym go nie chciał) ...
Szkoda, że ludzie na poziomie omawianego smek'a chcą ingerować swoją osobą w środowisko, które powinno być utrzymane raczej w poważnym tonie, wymagające profesjonalnego podejścia.
Motyw? Zbanować, zniechlubić, zmieszać z gn*jem.
Tym oto optymistycznym akcentem zakończę tego posta
Pozdrawiam,
Enegra
















