Osobiście tak sobie myślę... nie bądźmy zbyt surowi i zrzućmy to na karby... braku dostatecznego doświadczenia w takich operacjach?... nie wiem.
Jeśli ktoś ma jeden z tańszych pakietów, to myślę, że takie kilka godzin niedostępności można przełknąć. Pamiętajmy, że dotyczyło to części odwiedzających strony, nie wszystkich, więc taka "pół-przerwa" w dostępie, jeśli mogę zażartować. ; ) Jeśli ktoś ma któryś z droższych pakietów... nie wypowiem się, sam takowych nigdzie nie kupowałem jeszcze.
Jeśli mogę pozwolić sobie podpowiedzieć cokolwiek, to osobiście na czas przenosin pozostawiłbym jeden serwer nazw w jednym miejscu, drugi w drugim (
synchronizując wszystkie wpisy DNS oczywiście), i nawet w razie konieczności wyłączenia jednego drugi działa i przerw w dostępie nie ma. Zmiana wszystkich "A" zawierających wybrane IP na drugie IP czy też z powrotem nie powinna być problemem (
tu było to inaczej zorganizowane - stary serwer nazw zawierał stare rekordy, nowy nowe, a zmiana polegała na przekierowaniu ns1/ns2 tam lub z powrotem). A poza tym odpowiednio wcześniej przed operacją zmniejszyłbym TTL wszystkich wpisów z obecnych 4 godzin na np. 5 minut. W ten sposób wydaje mi się, że można by zminimalizować ewentualne przerwy w niedostępności spowodowane cache'm DNS właśnie.
** Oczywiście w tych lub innych warunkach takie działania mogą nie być proste lub możliwe do wykonania, nie wiem.
Ten post był edytowany przez Piotr GRD dnia: 20 październik 2011 - 18:52