gb, o 23 wrzesień 2011 - 16:54, powiedział:
... a świstak na to "nie możliwe"....
przykład z wymienionej Anglii:
1. w srodę łącznie ok 2.5h na słuchawce wisiałem do BT, po pierwszej godznie i dwóch przełączeniach mnie rozłączył ktoś (odebrał i odłożył), po czym po kolejnych 1.5h i jakiś pięciu kolejnych przełączeniach dopiero udało się sprawę załatwić za wielką łaską Pana obsługującego
przykład z wymienionej Anglii:
1. w srodę łącznie ok 2.5h na słuchawce wisiałem do BT, po pierwszej godznie i dwóch przełączeniach mnie rozłączył ktoś (odebrał i odłożył), po czym po kolejnych 1.5h i jakiś pięciu kolejnych przełączeniach dopiero udało się sprawę załatwić za wielką łaską Pana obsługującego
No niestety, indyjskich outsourcowanych call centers i wiążących się z tym zabawno-strasznych historii nic nie przebije, a UK w tym przoduje. Choć akurat BT chyba jakieś dwa lata temu przerzuciło większość ruchu z powrotem na Wyspy.













