adam.gekosale, o 30 sierpień 2011 - 08:09, powiedział:
Niezależnie od tego jaką damy licencję na soft to i tak każdy wie, że jest to zerowe zabezpieczenie w Polsce. Złodzieja (bo inaczej nie nazwę) nie interesuje czy jest to GPL, OSL, LGPL czy np. A-GPL. Weźmie jak swoje, przebranduje całkowicie i będzie szczęśliwy. Zupełnie jak złodziej kradnący auta i po lekkim tuningu sprzedający je jako super-legal-nówka-sztuka. Stąd zakodowanie części aplikacji. Powiecie, że można się procesować, ale wiadomo ile to trwa w Polsce.
Byłeś złodziejem i sprzedawałeś tuningowanego oSC a teraz krzyczysz łapać złodzieja, bo ktoś tuninguje Twój produkt - urocze.
Myślę, że gdyby od początku Gekosale było na innej licencji i miało zakodowaną część to nie było by takie popularne.