Z bankami to jest tak, że z punktu widzenia osób zarządzających infrastrukturą serwerową ważniejsze od tego ile serwerów, jest - ile agregatów, ile UPSów itp. itd. Czyli niezawodność działania + bezpieczeństwo fizyczne. To jest dla banku kluczowe. Do tego stopnia, że istnieje w Polsce bank, który posiada budynek serwerowni w postaci dwóch niezależnych modułów, z których każda posiada własny agregat, UPSy i całą serwerownię. Każdy moduł jest de facto w pełni niezależny. Na dodatek w innej części miasta jest drugi podobny budynek, a całość spięta jest światłowodami w celu synchronizacji danych na żywo. Zapobiegliwość? A może już paranoja? :-). Z pewnością takie rozwiązania robią wrażenie. Część banków rzeczywiście outsourcuje DC, ale w mojej ocenie za każdym razem dbając o spełnienie bardzo rygorystycznych wymogów.
Nie sposób odpowiedzieć na pytanie ile serwerów potrzeba w DC banku, zwrócę jednak uwagę, że z ilością serwerów problem jest trochę inny niż może się wydawać. Wbrew pozorom to nie obciążenia i ruch użytkowników w serwisie online determinują ilość serwerów. Problemem jest architektura systemów i przepływów między nimi. Duży bank istniejący już wiele, wiele lat, by działać i wykonywać "codzienne" operacje musi integrować wiele, wiele systemów (w pewnym banku co najmniej kilkadziesiąt kluczowych). Generalnie to nie jest tak, że te serwery są odpalane jeden koło drugiego na jednym serwerze. Wiele pomaga wirtualizacja, mocno oszczędzając zasoby. Ale nadal sporo serwerów funkcjonuje nadmiarowo tylko po to, aby obsługiwać mocno rozdrobnione systemy. Dużo łatwiej mają tutaj zupełnie "nowe" banki bez historycznych narzutów. Ale gdyby to wszystko zsumować, okaże się, że w bankach, więcej (znacznie) serwerów obsługuje systemy wewnętrzne niż front-end webowy.
Kolejna sprawa, że jedną z typowych metod organizacji systemów w oddziałach jest uruchamianie stanowisk pracy w trybie terminalowym (oczywiście w środowisku graficznym). Generalnie łatwiej zapewnić określoną przepustowość łącza na wymianę danych klawiaturowo-ekranowych + określoną moc procesora po stronie serwera aniżeli serwisować oprogramowanie na stacjach roboczych w każdym oddziale i zapewnić łącze zapewniające wymianę danych w LAN/WAN. Nie wspominając o bezpieczeństwie fizycznym, które dalece łatwiej zapewnić na wysokim poziomie w serwerowni niż w oddziale.
To także zwiększa ilość serwerów w Data Center, które jednak mają się nijak do tego co może sobie wyobrażać użytkownik bankowości online o infrastrukturze swojego banku. Przy czym trzeba pamiętać, że ideałem byłoby, aby duża instytucja bankowa miała wszystko rozwiązane od A do Z w myśl jednej spójnej koncepcji... ;-).
Ten post był edytowany przez alien dnia: 08 sierpień 2011 - 20:48