Sam mam domek we wiosce nad Jeziorem Wdzydzkim (kojarzysz może Borsk [byłe lotnisko wojskowe], koło Wiele, Gmina Karsin ?) i zdecydowana większość tych młodszym wiekiem ma w domu internet i komputer. Nie mają ci którym się nie przelewa no i starsze osoby. Więc nie jest to tak że ,,wsiowy" albo ,,ten ze wschodu" jest jakiś gorszy bo mieszka na wsi i nie ma pojęcia o tym co się w świecie dzieje.
To jest jakiś durny stereotyp że mieszkańcy wsi (bo wieśniacy to byli w średniowieczu) są uboższą wersją mieszczucha. To samo dotyczy tak zwanej ściany wschodniej. To że jeden z drugim mieszka na Podlasiu czy na Podkarpaciu nie znaczy że jest obywatelem drugiej kategorii. Fakt, infrastruktura drogowa, kolejowa czy informatyczna jest może mniej rozwinięta na wschód od linii Olsztyn - Warszawa - Tarnów, ale to nie znaczy że mieszkańcy tych ziem są też mniej rozwinięci. Powiem więcej, są często przyjaźniej nastawieni niż nie jeden z miasta. Nie ma w nich tyle zawiści i chęci dosrania drugiemu w imię mojszości mojej prawdy. To są naprawdę fajni ludzie i pisanie o targecie wsiowym świadczy tylko i wyłącznie o tym że osoba pisząca te słowa jest pusta, niedojrzała albo po prostu jest zaplutym bucem widzącym tylko czubek swojego nosa z przekonaniem o wyższości nad alfą i omegą.














