Znieważa internauta, odpowiada prowadzący stronę
Znieważa internauta, odpowiada prowadzący stronę
#1
Napisany 26 czerwiec 2011 - 21:34
Znajomy dał mi odnośnik do takiego artykułu http://www.rp.pl/art...162,678885.html.
Nawiązując po części do tego artykułu, chciałem zapytać, czy mając domenę .pl wykupioną u polskiego "registranta", ale trzymając stronę na serwerze np. w Holandii możemy odpowiadać przed polskim wymiarem sprawiedliwości (np. za to, że jakiś użytkownik wrzucił gołą babę, ktoś kogoś obraził na forum, ktoś wrzucił mp3 z piosenką Madonny itp.)?
Pozdrawiam uprzejmie,
Motoman
#2
Napisany 26 czerwiec 2011 - 21:48
Dajesz regulamin przy rejestracji, potem trzymasz IP gościa i gdy laseczka, której baloniki pokazano bez zgody zgłasza do sądu, podajesz IP i pokazujesz regulamin, że nie odpowiadasz za dane.
Chyba starczy? Czy ktoś coś doda? heh
#3
Napisany 27 czerwiec 2011 - 00:42
Najgorsze jest to, że jeśli w jakieś tego typu sprawie zapadnie wyrok SN, to i tak nie będzie to miało znaczenia dla kolejnych wszczynanych postępowań w identycznych sprawach. Przez co nie tylko kolejni pozywani bez sensu ludzie się irytują, ale dodatkowo już niewydolny system sądowniczy jest zapychany jeszcze bardziej. Ja rozumiem, że w "budżetówce" nie ma takich pieniędzy jak w sektorze prywatnym i najlepsi prawnicy nie idą do prokuratury czy sądów, ale, do cholery, ktoś tych ludzi weryfikuje, ktoś im daje możliwość wykonywania zawodu, od którego często zależą losy ludzi. Jak się patrzy na pracę polskiego wymiaru sprawiedliwości, to czasem ręce opadają (wiem z własnego doświadczenia, ostatnio jedna prokuratura mi podpadła za swoje partactwo i nieudolność).
GolGraf - usługi różne
#4
Napisany 27 czerwiec 2011 - 08:20
im więcej chaosu, tym więcej przekrętów z ich strony
dodatkowo dostają kasę pewnie za ilość "pracy", także nikomu nie zależy, by to miało ręce i nogi...
I ja jeszcze raz powtórzę: "A wystarczyło zrobić dekomunizację..."
#5
Napisany 27 czerwiec 2011 - 09:22
Cytuj
#6
#7
Napisany 27 czerwiec 2011 - 13:08
GolGraf - usługi różne
#8
Napisany 28 czerwiec 2011 - 11:24
Jeśli jesteśmy Polakami mieszkającymi w Polsce, to nie ma problemu z tym, żeby zajął się nami polski wymiar sprawiedliwości, jeśli naruszymy prawo, niezależnie od tego, że tego naruszenia dokonaliśmy na serwerze w Holandii. Tak więc podobno od strony prawnej nie chroni nas to, że serwer jest poza granicami Polski. Oto cytat z pewnego artykułu prawniczego:
Reasumując, właściciel serwisu może za publikacje treści niezgodnych z prawem odpowiadać zarówno w kraju w którym zamieszkuje, jak również w kraju w którym usytuowany jest serwer, na którym hostowana jest strona. (Źródło:http://www.serwisprawa.pl/porady_prawne,33,1069,odpowiedzialnosc-za-tresci-publikowane-w-internecie)
To tyle, jeśli chodzi o formalizm prawniczy. Niemniej jest też strona praktyczna. Otóż, jeśli mamy serwer za granicą, to osoba pokrzywdzona nie musi wiedzieć, że jesteśmy Polakami. Może być też tak, że strona Holenderska odmówi współpracy z polskim sądownictwem (np. na serwerze piszemy o hodowli trawki, co w Holandii jest legalne, a w Polsce nielegalne). Tak więc polski sąd, choć ma prawo, żeby nas ścigać, może mieć z tym problemy. Niemniej bezpieczniej dla nas nie liczyć tylko na to, że będziemy bezkarni, bo dotarcie do serwera zagranicznego jest trudniejsze dla polskiego sądownictwa. Ponadto, jak ktoś się uprze, to może śledzić, skąd administrator łączył się z serwerem -- wiem, że można łączyć się przez szereg serwerów pośredniczących, ale...
To co wyżej opisałem to przypadek, gdy to my zawiniliśmy (zamieściliśmy łamiący prawo materiał na naszej stronie internetowej). Jest jeszcze możliwy przypadek, że to któryś z naszych użytkowników zamieścił niedozwolony materiał. Wówczas ma podobno zastosowanie art 14 i 15 USTAWY z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną:
Art. 14.
[Wyłączenie odpowiedzialności usługodawcy za przechowywane dane usługobiorcy]
1. Nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę, nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania
wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych.
2. Usługodawca, który otrzymał urzędowe zawiadomienie o bezprawnym charakterze przechowywanych danych dostarczonych przez usługobiorcę i uniemożliwił dostęp do tych danych, nie ponosi odpowiedzialności względem tego usługobiorcy za szkodę powstałą w wyniku uniemożliwienia dostępu do tych danych.
3. Usługodawca, który uzyskał wiarygodną wiadomość o bezprawnym charakterze przechowywanych danych dostarczonych przez usługobiorcę i uniemożliwił dostęp do tych danych, nie odpowiada względem tego usługobiorcy za szkodę powstałą w wyniku uniemożliwienia dostępu do tych danych, jeżeli niezwłocznie
zawiadomił usługobiorcę o zamiarze uniemożliwienia do nich dostępu.
4. Przepisów ust. 1-3 nie stosuje się, jeżeli usługodawca przejął kontrolę nad usługobiorcą w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów.
Art. 15.
[Wyłączenie obowiązku sprawdzania danych przez podmiot świadczący usługę]
Podmiot, który świadczy usługi określone w Art. 12-14, nie jest obowiązany do sprawdzania przekazywanych, przechowywanych lub udostępnianych przez niego danych, o których mowa w Art. 12-14.
1 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych użytkowników














