Napisany 14 styczeń 2011 - 09:01
1and1 jest niemieckie, nie? To wiele wyjaśnia, po moich doświadczeniach z Hosteurope i Hetznerem... takie sztywniactwo, podwójne sprawdzanie (a Niemcy w hostingu mają niemiłe doświadczenia z dużą ilością polskiej dzieciarni lecącą na tanie serwery : ), do tego te nazwy baz danych to przypomina mi się od razu panel hostingu dzielonego w Hetznerze i HE - że prefiks chory w stylu db235325 właśnie, albo nawet bez prefiksu, że na fest bazy (to dopiero molochowato brzmi, że z listy po prostu zakładanie po nazwach "jak leci")... ba, nawet loginy mejlowe tak tworzyli, nie było mowy o loginie login@domena.tld.
No cóż... duża reklama itd. itp. to tylko w Polsce wychodzi (i pewnie im dalej na wschód), taka natura Polaka. Ja wczoraj miałem mejlowe zapytanie od byłego klienta, który nie chcąc wydać nawet 100zł rocznie na serwer wirtualny, pytał o 1and1... odpisałem, że i tak nie zrozumie i będzie się upierał. Bo taka prawda: "a po co mi to", albo "a za darmo to co tam", albo "to w niczym nie przeszkadza". Pewnie, nie przeszkadza, ale najtańsze konto na DA u firmy - polskiego "tygrysiątka" jest lepsze niż ten ultramolochowaty ultrazamuł...